Pytanie… Grudzień 12, 2010
Posted by eremis in Od tak po prostu.Tags: zmęczenie
trackback
… ile potrzeba czasu by coś umarło? To wyidealizowane, cudowne, niemalże baśniowe coś?
Jak długo umierają Wróżki? Kiedy ustaje trzepot lśniących skrzydeł? Czy wtedy gdy serce wybije ostatni ton, czy może w chwili gdy z powiek opadnie złoty pył?
Coś czy marzenia?
Za dużo ostatnio było realizmu, zdrowego rozsądku i złej pogody… Bardzo złej, i tej Złej Chwili która przechadzała się blisko i tego Pecha z namiarem na jego imię…
Jestem zmęczona, późno już – referat w 3/5 napisany, prezentacja w 2/5 przygotowana… Nowa strona prawie stoi. Urodzinowy prezent dla mojego najukochańszego Kawalera. Może o nim, o nas będę pisać częściej niż o sobie.
“Wierzę w diabły takie jak ja
Wciąż nieskończenie
Przed aniołkiem ty obroń
Mnie swym ramieniem”
Komentarze»
No comments yet — be the first.